Witajcie,
Dziś przedstawię Wam historię pięknego ogromnego niegdyś pałacu, z którego została ruina.
Tak wyglądał pałac w latach swojej świetności
Fotografia dawnego pałacu pożyczona od: Fotopolska.eu
Pałac a raczej jego wschodnie skrzydło znajduje się na terenie parku, w towarzystwie starych drzew, przez wiele lat zaniedbań park zamienił się w busz.
Rezydencja powstała u schyłku XVII wieku, a wraz z nim 275- hektarowy kompleks, na który składa się park, stawy, oranżerię a także zwierzyniec.
Podczas budowy wzorowano się na słynnej siedzibie władców brytyjskich, wybudowany w stylu neogotyku angielskiego. Często nazywany „Pałacem Sybilli” na cześć żony księcia Krystiana Urlyka.
Polski Windsor był znany przede wszystkim z tego ze gromadził liczne zbiory obrazów, monet i cennych dzieł sztuki. Pałac gościł w swoich progach takich królów jak August II i August III.
Za panowania Fryderyka Augusta pałac został rozbudowany, dobudowano cztery skrzydła, a także dwie nowe wieże. Natomiast za panowania księcia Wilhelma stworzona piękny park w stylu angielskim ze stawami i mostkami, stworzono zwierzyniec, a na terenie parku później urządzano polowania.Również pałac został rozbudowany. Obiekt liczył 400 pomieszczeń każde w styli neogotyku angielskiego. Wnętrza były bardzo wystawne, nie dziwne więc że gościły wielu arystokratów. Wtedy zaczęto mówić o nim „Polski Windsor” . Wnętrza ozdobione były lustrami w złotych ramach, z sufitów zwisały misternie wykonane żyrandole, wielką ozdobą był stół wykonany z ponad 200 gatunków marmuru włoskiego.
Nastały czasu nowego właściciela pałacu, popularność miejsca zmalała. Po śmierci ostatniego władcy, króla Fryderyka Augusta III w 1932 roku majątek wyprzedano, a póżniej przejęli go hitlerowcy.
Pałac o kubaturze 40.000 m3 trafił w ręce wojska niemieckiego, które otworzyło w nim kwaterę SS oraz magazyn Wermachtu. Następnie gdy się wynosili podpalili pałac, by ten nie trafił w ręce Polaków. Po wojnie ruinę rozebrano, a materiały wywożono przez ponoć dwa lata transportem kolejowym do stolicy by ją odbudować. Najwyższą wieże neogotycką rozebrano w 1970 roku.
To co ocalało z pałacu zostało przejęte przez służby bezpieczeństwa PRL i ZSRR. W pałacu odpoczywali funkcjonariusze UB, po trudnych przesłuchaniach aresztowanych.
Warto wspomnieć iż pałac i jego ruiny do lat 50 XX wieku stały na swoim miejscu, ostatecznego zniszczenia dokonały polskie władze komunistyczne. Do 1957 roku wyburzono największą część rezydencji. Później utworzono tu PGR, a w stawach hodowano kaczki. Budynki stopniowo rozbierano, ostatnie mury wyburzone zostały w latach 80 XX wieku.
To co zobaczycie na zdjęciach, to jedynie wschodnie skrzydło, otoczone przez gęsty park oraz zarośnięte stawy. O dziwo w 1990 roku pałac został wpisany do rejestru zabytków.
Muszę przyznać że gdy trafiłam na archiwalne zdjęcia pałacu, byłam w ogromnym szoku, jaki ten obiekt był olbrzymi.

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz