Witajcie,
Dziś zabiorę Was do pewnego pałacu, na który można trafić praktycznie na każdym forum urbexowym, opuszczony od kilku lat stał się cichą atrakcją turystyczną, w środku można znaleźć jeszcze meble.
Pałac o charakterze rezydencjonalnym. Budynek
dwukondygnacyjny, podpiwniczony, wybudowany z kamienia i cegły,
otynkowany, położony na planie prostokąta, dach mansardowy z lukarnami
na osi. W centrum siedmioosiowej fasady znajduje się parterowy portyk,
otwarty na zewnątrz trzema półkoliście zamkniętymi arkadami, zwieńczony
tarasem z balustradą.
Od strony wschodniej budynku dobudowano drewnianą, przeszkloną werandę.
Opowiem
troszkę z historii, ale nie ma tego wiele. Pierwszym właścicielem
majątku w N. był Młody Julius W. kupił go w 1870 roku. Dwa lata później
obok starego dworu postawił nowy, okazalszy dwór.
Dwór w stylu francuskim, łączy w sobie elementy neorenesansu i baroku francuskiego, otoczony parkiem.
Po śmierci Juliusa w 1918roku majątek przejęła jego żona Maria. Maria na początku lat 30.XX w. adoptowała dziecko: Elisabeth, która po śmierci Marii stała się prawowitą właścicielka majątku. Ostatnia właścicielka pałacu zamieszkiwała w nim do 22 stycznia 1945 roku. Po wojnie pałac trafił w ręce Spółdzielni produkcyjnych i PGR. Urządzano w nim potańcówki dla mieszkańców oraz kolonie dla dzieci.
Wiadomo nie były to lekkie czasy, dwór był dewastowany i
rozkradany. Dopiero w 1988 roku pojawiła się szansa dla obiektu, został
wyremontowany, otworzono w nim hotel. W 2007 roku zmienił się
właściciel obiektu, nadal był hotel lecz nie wszystko dobrze się
układało i hotel zamknięto. Od tamtego czasu pałac stoi opuszczony.
Obiekt jest własnością komornika, który nie interesuje się zabytkiem.
Czas i warunki atmosferyczne działają na niekorzyść budynku, powoli dach
zaczyna przeciekać, w piwnicach na ścianach pojawił się grzyb.

















































































































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz